„Potwór z Amstetten” – jak kończą zbo
Dodano: środa, Marzec 18, 2009
Tysiące pytań ciśnie się do głowy w związku z makabrą jaką urządził w swojej piwnicy Josef Fritzl, inaczej – potwór z Amstetten . Mnie nasuwa się głównie jedno zapytanie, mianowicie: jak to możliwe, by ofiara, przez 24 lata nie zaatakowała, chociażby w przypływie furii, przeciwnika na tyle skutecznie, by się uwolnić. Przez 24 lata na pewno zdarzały się ku temu sprzyjające sytuacje. Portret psychologiczny Fritzla, ojca, który gwałcił i więził córkę we własnej piwnicy przez 24 lata i spłodził z nią dzieci w liczbie -7, jest mało budujący. Takiego potwora obezwładnić, to nie lada sztuka. Ponoć owy typ nie jest, bynajmniej, psychicznie chory, lecz po prostu wykolejony. Wykolejony przy wysokim IQ. Jak powszechnie wiadomo, strach ma duże oczy, dla ofiary mógł być przeszkodą nie do pokonania, potworem z Amstetten do kwadratu.
Zboczeńcy u nas na Podhalu nie zawsze obezwładniają swoje ofiary bez reszty i bez wyjścia. Nie wiem jakie przeważnie mają IQ, ale góralki mają swoje sposoby na takich. Oto przykład : Jakiś czas temu Tygodnik Podhalański ujawnił kulisy sprawy, którą policja wcisnęła między akta z arhiwum x. W przyrodzie nic nie ginie, więc sprawa na powrót ujrzała światło dzienne, zwłaszcza, gdy funkcjonariusze działu kryminalnego mogą namierzyć trupa pod czyjąś podłogą dzięki nowoczesnemu urządzeniu do namierzania trupów – geonaru. Jan L. długo był uznawany za zaginionego, do czasu, gdy wreszcie namierzono nieszczęsnego po podłogą gospodyni z tej samej wsi. Oczywiście jako trupa. Gospodyni to miła, drobna kobitka, która nie pozwoliła dłużej się upokarzać zboczeńcowi, czyli trupowi spod podłogi – Janowi L. Zboczeniec zmuszał ową do współżycia seksualnego od 13 roku życia, potem nazwał się jej „narzeczonym”. Któregoś, pięknego dnia „narzeczona” podczas kolejnej wizyty oblubieńca w jej domu, uśpiła molestanta, poczym udusiła. Grób urządziła mu pod podłogą, dodam swoją. Na owej podłodze całe lata toczyło się najnormalniejsze życie ofiary : mąż, dziecko itd, itp. Do dnia, gdy do głosu doszedł geonar wraz z policją przeszukującą dom onegdaj molestowanej i wyjaśnił jak skończył zboczeniec z Podhala. Miła, drobna gospodyni dostała 4 lata, działała, rzecz jasna, w afekcie.
Tego właśnie afektu, moim zdaniem, zabrakło w sprawie „potwora z Amstetten”. Wszak rzecz działa się pod podłogą.
Podobny temat ...
No related posts