Remont ulic w Zakopanem – neverending story

Na dzień dzisiejszy możesz wynająć apartament w Zakopanem z widokiem na Giewont, musisz jednak liczyć się z tym, że to nie jedyny widok jakiego doświadczysz z okien swojej kwatery. Bowiem pod śpiącym rycerzem toczy się niekończąca  historia z remontem dróg.

Miało być już po sprawie, ale w planach urzędników i władz Zakopanego. Mieszkam w domku na rozwalonej ulicy nieszczęsnego Chałubińskiego, opodal kup żwiru, piachu, kostki ulicznej, łopat i całego chałaśliwego sprzętu do robót drogowych. Widok wspaniały dla spragnionych wrażeń wczasowiczów. Przy omijaniu  wystających studzienek – jadąc ulicą Zakopanego –  można się poczuć jak Robert Kubica na torze wyścigowym.

Wszyscy czekamy na możliwość położenia ostatniej warstwy asfaltu, ten jednak nie może być położony w stugach deszczu, deszcz zaś nie może przestać padać – żyć nie umierać! Właśnie zamknięto kolejną ulice. Najlepiej będzie zamknąć całe miasto, by nie robić turystom niepotrzebniej nadziei, że po Zakopanem da się poruszać, bo się nie da. Chyba, że ktoś upaja się staniem w korkach.

Mała podpowiedź dla tych, którzy pragną z Zakopianki udać się prosto w rejon Cyrhli lub Wielkiej Krokwi – można spróbować przedostać się przez droge do Olczy. Może będziesz miał szczęście i twój urlop zbiegnie się ze świeżutko położoną ostatnią warstwą asfaltu na akualnie remontowanych ulicach  – pojedziesz wtedy swoją bryką jak po przysłowiowym maśle, zaś z okien wynajetej kwatery twoim oczom ukaże się piekny  widok – Giewont a pod nim lśniace ulice Zakopanego!

Podobny temat ... No related posts